
Nowość: Vulcain – Skindiver Nautique Meteorite

Vulcain dorzuca ciekawą wersję do swojej kolekcji nurkowej. Nowy Skindiver Nautique Meteorite bazuje na modelu inspirowanym diverami z lat 60., ale tym razem najważniejszą rolę gra materiał tarczy – wykonano ją z prawdziwego meteorytu. Zegarek powstaje w limitowanej serii 100 sztuk.

Tarcza z meteorytu
Największą atrakcją jest tarcza wykonana z fragmentów meteorytu Muonionalusta, znalezionego w północnej Szwecji. Po odpowiedniej obróbce materiał pokazuje charakterystyczny wzór krystaliczny, tzw. strukturę Widmanstättena.
Efekt to srebrzysta tarcza z nieregularną siatką linii – każdy egzemplarz wygląda trochę inaczej. Pomimo nietypowego materiału zegarek pozostaje czytelny. Indeksy są nakładane, a razem ze wskazówkami wypełniono je Super-LumiNovą.

Klasyczny diver w stylu lat 60.
Poza tarczą konstrukcja pozostaje taka sama jak w innych Skindiver Nautique. Stalowa koperta ma 38 mm średnicy i 12,2 mm grubości, czyli dokładnie w duchu dawnych skin-diverów – zegarków nurkowych zaprojektowanych tak, by były wygodne także na co dzień.
Do tego dochodzi jednokierunkowy bezel z czarną ceramiczną wkładką i białą skalą nurkową. Całość zamyka stalowy dekiel, a wodoszczelność wynosi 200 metrów.

Mechanizm
W środku pracuje ETA 2824 – jeden z najbardziej znanych automatycznych mechanizmów w zegarkach sportowych. Werk działa z częstotliwością 28 800 wahnięć na godzinę i oferuje około 38 godzin rezerwy chodu.

Pasek lub bransoleta
Model można zamówić na czarnym gumowym pasku w stylu Tropic albo na stalowej bransolecie. Pasek bardziej podkreśla vintage’owy charakter, bransoleta sprawia, że zegarek staje się bardziej uniwersalny.
Cena i limitacja
Vulcain Skindiver Nautique Meteorite kosztuje €1 930 na pasku lub €2 220 na bransolecie. Produkcja została ograniczona do 100 egzemplarzy.
Zegarek dostępny tutaj: https://vulcain.ch/products/skindiver-nautique-meteorite
💭Komentarz redakcyjny
Meteorytowe tarcze przestały już być czymś wyjątkowym, ale w diverach wciąż pojawiają się raczej rzadko. Tutaj wypada to bardzo dobrze, bo całość pozostaje stonowana i nie robi się z tego na siłę „kosmicznego” projektu. Do tego dochodzą świetne proporcje koperty – 38 mm idealnie pasuje do klimatu skin diverów z lat 60. i po prostu dobrze się nosi.
W ogóle Vulcain robi bardzo fajne divery, a linia Skindiver Nautique jest tego dobrym przykładem. To zegarki w podobnym duchu jak Oris Divers Sixty-Five, który jest dla nich dość naturalną konkurencją. Chętnie zobaczyłbym kiedyś takie bezpośrednie zestawienie — oba modele grają w podobnej lidze i mają bardzo podobny vintage’owy charakter.




