
Nowość: Baltic – MR Moissanite
Baltic zamyka aktualny rozdział linii MR w dość nieoczywisty sposób. Nowy MR Moissanite to limitowana wersja znanego, ultracienkiego modelu w rozmiarze 36 mm, tym razem z kamieniami osadzonymi w bezelu. To ostatnia odsłona tej generacji przed zapowiadaną w przyszłości aktualizacją kolekcji.
Klasyczne proporcje, wyraźny akcent
Koperta pozostała wierna pierwowzorowi – 36 mm średnicy, 9,9 mm grubości i 44 mm lug-to-lug. To wciąż bardzo kompaktowy, typowo „garniturowy” zegarek, z wodoszczelnością na poziomie 30 metrów. Charakterystyczne, zintegrowane uszy płynnie przechodzą w pasek lub bransoletę, a całość przykrywa wypukłe szkło hesalitowe.
Nowością jest bezel wysadzany bagietkowymi kamieniami moissanite (hodowanymi laboratoryjnie). Geometryczna oprawa mocno zmienia odbiór modelu – klasyczna forma dostaje wyraźnie bardziej biżuteryjny akcent.
Zegarek dostępny jest na włoskim pasku ze skóry cielęcej lub na stalowej bransolecie typu beads-of-rice.

Dwie wersje tarczy
Obie odmiany mają czarną, błyszczącą tarczę i przesuniętą małą sekundę na godz. 7 – znak rozpoznawczy serii MR.
Wersja Roulette ma bardziej techniczny charakter. Dwusektorowy układ z wyraźnymi, białymi cyframi arabskimi, szczotkowanymi pierścieniami i ostrymi wskazówkami dauphine daje bardziej „narzędziowe” wrażenie, mimo błyszczącej czerni.

Wersja Classic to bliżej pierwotnego MR01 – z nakładanymi cyframi i smukłymi wskazówkami liściastymi. Tu kontrast między elegancką tarczą a błyszczącym, kamiennym bezelem jest najbardziej widoczny.

Cienki automat z mikro-rotorem
W środku pracuje kaliber Hangzhou 5000A z mikro-rotorem. Mechanizm ma 4 mm grubości, pracuje z częstotliwością 4 Hz i oferuje ok. 42 godziny rezerwy chodu. Dzięki tej konstrukcji udało się utrzymać kopertę poniżej 10 mm. Werk można oglądać przez przeszklony dekiel – mostki wykończono na ciemno, co spójnie współgra z czarną tarczą.

Limitacja i cena
Każda wersja powstaje w liczbie 100 sztuk. Cena wynosi 1 100 euro na pasku oraz 1 300 euro na bransolecie (kwoty bez podatku).
Komentarz redakcji
Model jest komunikowany jako unisex, ale trudno mi sobie wyobrazić dużą grupę mężczyzn, którzy się na niego zdecydują – choć mogę się mylić. To jednak bardzo ciekawy ruch w stronę kobiet, a to w świecie microbrandów wciąż rzadkość.
Mimo wszystko i żonie, i sobie wybrałbym wersję bez kamieni – klasyczne MR broni się samo.




