
Nowość: Nivada – F77 Chrono
Nivada otwiera nowy rozdział swojej najbardziej rozpoznawalnej linii. Po raz pierwszy F77 — dotąd kojarzone głównie z klasycznym, zintegrowanym sportowym designem — debiutuje jako Chrono Mecaquartz. To nie wariacja, nie edycja specjalna, ale pełnoprawna nowa kreacja w rodzinie F77. Model trafi na rynek w trzech wersjach kolorystycznych: szarej, niebieskiej oraz carbon, wszystkie utrzymane w charakterystycznym DNA kolekcji.



Pierwszy F77 z komplikacją chrono mecaquartz i nowa koperta
Nowy model korzysta z Seiko VK64, czyli hybrydy łączącej precyzję kwarcu z „mechanicznym” działaniem modułu chronografu.

Do premiery przygotowano także całkiem świeży projekt koperty o średnicy 38 mm, z pionowym szczotkowaniem, ostrymi liniami i nowymi, elegancko wyprofilowanymi przyciskami. Podwójnie wypukłe szkło szafirowe oraz tłoczony dekiel podkreślają kierunek, w jakim Nivada rozwija linię F77.

Na tarczy znajdziemy zagłębione liczniki, nakładane indeksy oraz wyraźną fakturę powierzchni, która dodaje głębi i poprawia czytelność.
Zintegrowana bransoleta F77 została przeprojektowana tak, by współpracować z systemem łatwej wymiany pasków.

💬Komentarz redakcji
Nowe F77 może okazać się jednym z najlepszych value-for-money w swojej klasie. Cena na poziomie $540 wygląda wyjątkowo atrakcyjnie, zwłaszcza biorąc pod uwagę nowy projekt koperty, świetnie opracowane tarcze i ogólnie bardzo dopracowaną estetykę. Oczywiście kluczowe jest jedno: akceptacja mecaquartz.
Można też zauważyć szerszy trend w branży: coraz więcej marek świadomie sięga po mecaquartz jako sposób na zaoferowanie dobrze wyglądających, funkcjonalnych chronografów w cenach, które jeszcze kilka lat temu były nieosiągalne.




