
Nowość: Furlan Marri – Sahra Edition
Furlan Marri prezentuje nową odsłonę swojej serii kolaboracyjnych edycji — Sahra Edition, stworzoną we współpracy z butikem CLE: The Gallery w Rijadzie. Model czerpie inspirację z majestatu saudyjskich pustyń, oddając hołd „drugiej ojczyźnie” marki.

Hołd dla pustynnych krajobrazów Arabii Saudyjskiej
Sahra Edition utrzymana jest w palecie złotych i piaskowych odcieni, symbolizujących spokojną siłę, elegancję i ducha Królestwa. Projekt odwołuje się zarówno do jasności rozświetlonych słońcem wydm, jak i do głębokich barw tradycyjnej architektury regionu Najd. Całość podkreśla wartości gościnności i wytrwałości wpisane w kulturę kraju.
Tarcza pełna trójwymiaru
Tarcza modelu Sahra Edition łączy lakierowane motywy pustynnych wydm z nakładanymi kulistymi indeksami, cyframi hindi-arabskimi oraz zewnętrznym, kopulistym pierścieniem. Zakrzywione, wyoblone wskazówki dodają projektowi delikatnej dynamiki.

Koperta w duchu Borgela
Stalowa koperta o średnicy 38 mm, inspirowana dziedzictwem François Borgela, łączy szczotkowane i polerowane powierzchnie oraz grawerowane akcenty. Dopełniają ją charakterystyczne przyciski Tasti Tondi.
Wszystkie te elementy podkreślają poziom wykończenia typowy dla zegarków znacznie bardziej ekskluzywnych, co pozostaje znakiem rozpoznawczym kolekcji Furlan Marri.
Data premiery
- 25 listopada, 16:00 CET — premiera w CLE: The Gallery, Rijad
- 3 grudnia, 16:00 CET — premiera online na stronie Furlan Marri
Model jest limitowany do 750 egzemplarzy i nie będzie ponownie produkowany.
💬Komentarz redakcyjny
Jeśli mielibyśmy na szybko przed tą premierą wskazać marki, które mają potencjał, aby przekonująco i stylowo wykorzystać motyw pustynny, Furlan Marri z pewnością znalazłoby się w tym zestawieniu. Sahra Edition to przykład, jak zrobić to z wyczuciem, bez popadania w dosłowność, a jednocześnie z ogromnym szacunkiem dla lokalnej kultury.
Wśród wielu podobnych kolaboracji, które pojawiły się w ostatnich tygodniach, ta jest naszym faworytem.
Zapraszamy do przeczytania naszej recenzji Furlan Marri – Nero Sabbia.







