
Nowość: Circula ProSea
Niemiecka marka Circula zaprezentowała właśnie swoją nową kolekcję diverów – ProSea. To zegarek, który wrażenie, szczególnie dzięki wyjątkowej tarczy inspirowanej skórą manty i zniuansowanej kopercie.



Klasyczna forma, solidna technika
Nowy ProSea bazuje konstrukcyjnie na modelu ProTrial, ale oferuje znacznie więcej. Koperta z 316L stali nierdzewnej została pokryta powłoką zwiększającą odporność na zarysowania do 1200 Vickersów. Wymiary to 40 mm średnicy, 11,7 mm grubości i 46 mm lug-to-lug – idealny balans między klasyką a wygodą. Projekt koperty opracował Guy Bove, znany z pracy dla TAG Heuer i IWC, co widać po dopracowanych liniach i matowych wcięciach po bokach.
Na górze znajduje się jednokierunkowy bezel z matową ceramiczną wkładką (czarną lub niebieską) i pełną skalą wykonaną z Super-LumiNovy C3 X1. Całość jest wodoszczelna do 200 metrów.

Tarcza, która robi różnicę
To jednak tarcza przyciąga największą uwagę. Zewnętrzny rehaut ma półmatowe i szczotkowane wykończenie, co daje ciekawy efekt świetlny. Sama powierzchnia tarczy odwzorowuje fakturę skóry manty – wygląda niesamowicie w każdym z trzech kolorów: czarnym, niebieskim i petrolowym.
Indeksy wypełniono mocną lumą, a detal, który zachwyca – trójkąt na godzinie 12 ma delikatne wycięcie, idealnie pasujące do znacznika na bezelu. Wersja petrol ma żółty sekundnik, pozostałe – niebieski. Na godzinie szóstej znajduje się okienko daty z dopasowanym kolorem tła.

Sprawdzony mechanizm i dobre opcje pasków
W środku pracuje Sellita SW200 w klasie Elaboré, regulowany w Pforzheim z dokładnością -5/+7 sekund na dobę. Werk pracuje z częstotliwością 4 Hz i ma 38 godzin rezerwy chodu.
Zegarek można zamówić na hybrydowym pasku (guma + cordura) lub utwardzanej stalowej bransolecie.

💬 Komentarz redakcji
Większość pewnie skupi się na wyjątkowej tarczy — i słusznie, bo wygląda świetnie — ale naszym zdaniem to koperta jest tu prawdziwym gamechangerem. Ma charakter, jest pełna niuansów i detali, które nadają ProSea narzędziowego sznytu. Może nie każdemu przypadnie do gustu, ale właśnie dzięki temu zegarek ma własną tożsamość.





