
Nowość: Christopher Ward C1 Jump Hour Mk
Po niemal dekadzie przerwy Christopher Ward przywraca swoją kultową komplikację JJ01 w nowym modelu C1 Jump Hour Mk V – pierwszym zegarku typu jumping hour marki od 2015 roku. To efektowne połączenie klasycznej mechaniki z nowoczesną estetyką, w której dominują światło, przejrzystość i precyzja.
C1 Jump Hour Mk V dostępny jest w dwóch wersjach kolorystycznych – Noon i Dawn – oraz na bransolecie Consort lub skórzanym pasku z włoskiej skóry.


Skokowa godzina w nowym stylu
Zegarek pokazuje czas w nietypowy sposób: godzina wyświetlana jest w okienku na tarczy, natomiast minuty wskazuje duża, wykonana z czystego szafiru wskazówka, wypełniona Super-LumiNovą®. Efekt? Transparentna, świetlista kompozycja, która zachwyca zwłaszcza po zmroku.

Model wyróżnia się także pływającą szafirową tarczą i ceramicznym blokiem Globolight® pod okienkiem godziny, co tworzy zjawiskową, podświetloną głębię. Dodatkowe linie z pigmentu luminescencyjnego pod tarczą nadają zegarkowi futurystyczny, niemal neonowy charakter.

Mechanika z duszą
Za wskazanie godziny odpowiada znany z wcześniejszych generacji kaliber JJ01, opracowany przez Johannesa Jahnke. To autorski moduł dodany do Sellita SW200, który umożliwia płynne i precyzyjne przeskakiwanie godzin w dedykowanym oknie.
Całość zamknięta jest w kopercie o średnicy 39 mm, z głęboko tłoczonym deklem podzielonym na 12 sekcji – symbolicznie nawiązujących do godzin na tarczy.

Komentarz redakcji
Jest dopiero początek listopada, a premiera miesiąca chyba już została rozstrzygnięta. Christopher Ward po raz kolejny pokazuje, że czegokolwiek się dotknie, zamienia w złoto. Nie inaczej jest z komplikacją jumping hour, którą marka opakowała w zachwycający, nowoczesny design – technicznie dopracowany, a wizualnie po prostu magnetyczny.






