
Bomba od Tissot? 3 nowe PRXy, tytan, stal damasceńska i rozmiarowy sweet spot
W branży zegarkowej prawdziwe emocje nie zawsze wywołują wielkie premiery na targach czy kampanie marketingowe. Czasem wystarczy jeden niespodziewany ruch, by cała społeczność zaczęła spekulować. Tak właśnie stało się, gdy w ofercie jednego z hiszpańskich sklepów pojawiły się niezapowiedziane jeszcze oficjalnie modele Tissot PRX w rozmiarze 38 mm.
Dla wielu miłośników marki to sygnał, że Tissot szykuje się do ważnego kroku. Nowy rozmiar, tytan i eksperymentalna stal damasceńska to kombinacja, która może na nowo rozpalić gorączkę wokół jednej z najpopularniejszych linii ostatnich lat.
38 mm – długo wyczekiwany sweet spot
Rozmiar koperty to temat, który w przypadku linii PRX powracał jak bumerang. 40 mm uchodzi za klasyczny wybór, ale niektórym użytkownikom wydawał się zbyt masywny, szczególnie przy charakterystycznej, zintegrowanej bransolecie. Z kolei 35 mm był często po prostu zbyt mały, nawet na niewielkich nadgarstkach.
Nowe PRX w 38 mm mogą być odpowiedzią na te potrzeby – to rozmiar, który dla wielu osób okaże się idealnym kompromisem. Proporcje zegarka nabierają lekkości, a jednocześnie tarcza wciąż pozostaje czytelna i wyrazista.
Modele, które „wyciekły” w hiszpańskim sklepie
TISSOT PRX Powermatic 80 Titanium 38mm T137.807.44.061.00
Wersja w tytanie z grafitową tarczą waffle.

TISSOT PRX Powermatic 80 Titanium 38mm T137.807.44.041.00
Drugi model tytanowy oferuje niebieską tarczę waffle, czyli motyw, który od początku jest jednym z filarów serii PRX.

TISSOT PRX Powermatic 80 Damascus Steel 38mm T137.807.96.081.00
Największa niespodzianka – PRX w damasceńskiej stali na czarnym skórzanym pasku.

Mechanizm, który już znamy i cenimy
Nowe modele mają być napędzane sprawdzonym Powermatic 80 – automatycznym mechanizmem z rezerwą chodu do 80 godzin. To serce, które od początku było jednym z głównych argumentów przemawiających za PRX, łącząc wydajność z przystępnością cenową.

Jeszcze nie premiera, ale hype już rośnie
Ceny to 875 EUR za wersje tytanowe oraz 1075 EUR za wersję w stali damasceńskiej.
Warto podkreślić, że na razie mówimy o przecieku ze sklepu, a nie oficjalnym ogłoszeniu ze strony Tissot. Specyfikacje czy ceny mogą się jeszcze zmienić, ale sam fakt pojawienia się tych modeli w ofercie sugeruje, że marka szykuje coś dużego.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Tissot wsłuchał się w głosy fanów i dostarczył dokładnie to, czego oczekiwano: rozmiar 38 mm, lżejszy tytan i ekskluzywna stal damasceńska. Jeśli faktycznie wejdą do regularnej sprzedaży, PRX ponownie może okazać się jednym z najgorętszych zegarkowych tematów roku.




